Genesis Logos, czyli rzecz o tworzeniu słowa.

Na początku było słowo, a słowo było u Boga. I stało się ciałem i zamieszkało między nami. Słowo jest werbalnym lub zapisanym przy użyciu symboli wyrażeniem ideii, którą chcemy przekazać pomiędzy pozornie odrębnymi jednostkami posługującymi się konceptualnym umysłem. I rzeczywiście był to początek odrywania się nas od biorobotycznego świata zwierząt i zwiększanie mocy obliczeniowej naszego kalafiora. No nic tak bardziej nie buduje połączeń nerwowych jak tworzenie metody szyfracji i deszyfracji tworów niematerialnego świata umysłu. Próby rozbicia jedynej ideii czegoś na wiele mniejszych ideii w celu szybszej komunikacji. No bo taki prymitywny człek polujący na mamuty mógł namalować na ścianie groty całą scenkę rodzajową z łowów, lecz to był tylko obraz, człowiek odtwarzał rzeczywistość i utrwalał w materii jak aparat fotograficzny, tylko kopiując ze swoich zmysłów. Nie było w tym myślenia. Myślenie zaczęło się wtedy, kiedy próbował wyrażać idee za pomocą innych ideii, tak jak współcześni i dawniejsi matematycy tworzyli modele i twierdzenia na podstawie aksjomatów i poprzednich bytów. Tak jak uniwersalny umysł podzielił wszystko na dwa przeciwstawne kierunki, tak i ludzkie pozornie oddzielone umysły podzielił na dwie szkoły myśli. Jedni myśleli konkretnie, obrazami, lewopółkulowe, liczykrupy niewolnicy zmysłów. Byk, namiot, wielbłąd. Drudzy to prawopółkulowi kreatywni abstrakcjoniści, mistrzowie słowa mówionego, słudzy imaginacji która jest ich przekleństwem. Az, Buki, Vedi. Z prostych rzeczy wielkie wnioski płyną. Narysował jeden drzwi namiotu trzepoczące na wietrze i nogę. Pokazał drugiemu, a ten myśli trzepocze noga, noga w te i we wte, hmmm ryba !!! Tak jak ryba płynie machając ogonkiem. I zamiast rysować rybę o prostu robili dwa znaczki 3 2 Drugi złapał rybę i pokazał ją drugiemu, patrz jak to śmiesznie robi jak owca BAAA BAAAA BAAAA, mówi to to i pływa jeszcze.

I krzyknął RIBA. Ri już znał, określało strumień, Baaa znał bo bajki dzieciom opowiadał. Mówiące z dziwadło z rzeki. To ryba !!! Ten sam schemat, inne cegiełki, ta sama idea. Przekazać drugiemu i połączyć swoje umysły.

Inspiracja poleciała za daleko wróćmy na ziemię. Słowiański wyraz „ryba” ma rzekomo nieznane pochodzenie, a to jest bardzo proste. Rdzeń Ri znaczy potok, pływ strumień. Greckie Pantha Rhei (wym. Ri) znaczy wzystko płynie. Baaa, jest dźwiękonaśladowcze lub pochodzi od rdzenia „bha” czyli mówić. Bajać. Od Bhajati co znaczy mówić. Jak widzimy słowa słowiańskie składają się również z klocków, ale Słowianie myśleli „dźwiękiem”, „mową” aniżeli obrazem. Jednakże zasady tworzenia słów są podobne. Weźmy takie Radło. Radło pochodzi od starego słowa „ordlo”, które składa się z dwóch członów. Or czyli skrót od orać, orati, co znaczy orać, oraz sufix „dlo”, który w innych przypadkach nasi bliżsi Słowiańscy przodkowie zmiękczyli (co lubili robić) w „dło”. Sufiks ten dodaje się w przpadku jakichś narzędzi lub instrumentów. Przykłady: Myć (myti) + Dlo = Mydło. Coś do mycia. Liczyć + Dło = Liczydło. Coś do liczenia. Itd. Nasze „ordlo” znaczy po prostu coś do orania. Dla, dlo, do orati. Godło, możemy rozłożyć na człony go, czyli skrócenie od godzić oraz dło. Coś do godzenia. Znak pod którym pogodzona jest grupka ludzi. Godło. A może rozłożyć to inaczej? God + ło. Ło mogłoby być dźwiękonaśladowcze jak z tą rybą. Jak Słowianin patrzał na coś zdziwiony to wydawał dźwięk ŁOOOOO

uimmerm

ŁOOOOOOO, przegrałam wybory

To tak jak semita wydał dźwięk HEEEE, może HEEEEEJ ? I jeszcze znaczek do tego dorobił 4, ludzika z uniesionymi rękami co znaczy „patrz”, „odkrycie”, „wow”. Ło dodaje się także kiedy coś się już stało w formie przeszłej np. Było, trwało. Czyli coś się staŁO, no a kiedy coś stało to reakcja może być tylko jedna, ŁOOO. Jaryło, nasze bóstwo. Jar znaczy silny, wiosna, no i ło. A może ło to skrót od łona. Silne łono. Albo Ja + ryło, ja ryłem. Patron rolników co bykami ryli pola. Jarowit. Silny pan. Wit od wici, witka, kij który służy do poganiania bydła, tak jak semicki lamed11 a Pan (także pog. Bóg) po hebrajsku znaczy EL = Byk + Poganiacz. Podobna zasada. Wróćmy jednak do orania. Rdzeń „or” lub „ora”, od „orati” czyli orać, ryć znaleźć możemy w wielu współczesnych wyrazach a także nasza głagolicowa matryca zawiera literę temu poświęconą mianowicie „ryci”. Patrz https://falkonidas.wordpress.com/2016/02/07/odkrywanie-tajemnic-glagolicy-poszukiwanie-zagubionych-zrodel/. Rymować, ryć mowę. Rysować, Ryje sobie wać (pan). Ora znajdziemy także w takich słowach jak „pora”, „kora”. Zatrzymajmy się tutaj chwilkę. „Ora” w korze jest dosyć naturalne, no bo czyż kora nie jest pORyta?

kora_debumed2_zryte-pole_57564_450_158915

Wygląda jak ziemia, która została dopiero co zorana przez wołu. Kora = Kako ora, jako zaorana. Kora to wierzchnia część drzewa, tak jak ludzka sKÓRA. Przypadek ? Czy od tego pochodzi sKRYcie, gdzie o znikło, no bo skóra to oKRYcie wierzchnie naszego ciała. Koryto, zryty przez wodę kanał. Rana, pooRANA skóra. Można tutaj bawić się bez końca. Pora = PO oRAniu. Tutaj zasięgnijmy znowu myśli semickiej, słowo oznaczające czas i porę.

6 0 AZ (אז) – Czas. Byk i płóg. W starożytnych kulturach okresowe żniwa i zbiory określały miarę czasu, stąd czas reprezentowany jest przez takie glify. AZ oznacza również konkretny czas/chwilę.

Myśl jest ta sama. Bo i ten i ten, orali, zbierali plony, prowadzili wiejskie życie, to byli prymitywni ludzie i myśleli bardzo prosto. Dlatego wszyscy ludzie na całej ziemi, czy to pigmej w dżungli, czy Słowianin, czy człowiek z plemienia suahili, dzielą ze sobą te same archetypy. Posiadamy tę samą matrycę pojęciową w naszych głowach, zapisaną na niciach Dtumblr_n23pirwgwg1rjw0mwo2_1280NA. Ale to już duża abstrakcja. Wróćmy na ziemię. Z ciekawszych rzeczy, interesująca jest historia słowa „ręka”. Pochodzi ono od niezbyt blisko brzmiącego słowa „wrati”, czyli wraca. Dodajmy „ona”, a raczej zmiękczenie „onka” (tak jak Słowianie zmiękczali różne słowa, jak błona -> błonka) a otrzymamy wrati onka -> wronka. W zanikło zostało ronka -> rąka -> ręka. Jak widzimy Słowianie również składają słowa z gotowych klocków. Królestwo. Król + Stwo. Stworzone przez króla. Łajdactwo, przez łajdaka. Stworzyć, tworzyć, twor, twara, twardy—> litera matrycy głagolicowej. Tworzyć to po prostu nadać twardą formę naszym myślom. Potwór, po tworzeniu. POwstaje POtwór. Jednakże dzisiaj rozumujemy to pejoratywnie. Po drodze najwyraźniej zniekształciło się znaczenie, tak jak dziewka —> dziwka, co znaczyło potocznie „młoda dziewczyna”. Jednakże kościelni reformatorzy nasączyli to słowo negatywną energią podczas swoich krucjat przeciw Słowianom, kiedy gwałcili i mordowali młode dziewczyny. Na tym chciałbym zakończyć wykład. Niestety nie ma na koniec kawy i ciasteczek, ale mam nadzieję, że się podobała wycieczka w głąb ludzkiego pojmowania. Do zobaczenia. Cześć.

Pomoce: https://en.wiktionary.org/wiki/Wiktionary:Main_Page

Tablice okultystyczne update.

Witam. Dawno niczego nie pisałem oprócz tłumaczeń Russella, które oczywiście zostały nam odebrane przez kapitalistów/materialistów. Nie było tu dawno niczego kreatywnego, żadnego błysku ducha świętego, aczkolwiek już teraz ogłaszam, że niedługo zamieszczam wpis o słowiańskim słowotwórstwie. Będziemy odzyskiwać nić połączenia z naszymi praprzodkami, którzy żyli w krainie poszanowania człowieka przez człowieka. Także nie tylko szkiełko i oko semickie ale serce słowiańskie wypromieniuje swoją mądrość. Bo zara znowu jakiś pionek powie, że ten blog jest tylko przykrywką do szerzenia jedynej słusznej myśli hebrajskiej. To jest tylko jeden sposób spojrzenia a teraz wahadło wychylimy w drugi, ku zebraniu coraz to nowej wiedzy dla naszej dziatwy. Ale ja nie o tym.  Strona internetowa którą zbudowałem prawie od podstaw i aktywnie ją rozwijam, otrzymała nowe „featuringi”.

Poprawiona została szata graficzna, dodane zostało koło zodiaku aby lepiej widzieć położenie planet, do strony podłączona została baza z hebrajskimi słowami. Można doszukiwać się znaczeń słów łatwiej, oraz wyszukiwać połączenia między słowami poprzez wartość numeryczną w trakcie kabalistycznych machinacji. Baza słów tworzona na podstawie „Sefer Sefirot” Crowleya oraz AHL. Na razie tylko 300 słów ale będzie się rozrastać. No i najważniejsza sprawa, interaktywne drzewko, które ułatwi nawigację na stronie. Nie próżnujemy, cały czas do przodu. Także do zobaczenia wkrótce. I na koniec dobra muzyka, no bo jaka może być inna na tym blogu. Cześć.

System po raz kolejny zabija inicjatywę przywrócenia świadomości ludzkości.

Prosimy o natychmiastowe usunięcie nielegalnie zamieszczonych treści prac Waltera Russella. Posiadamy pełne prawa autorskie do publikacji całości i fragmentów prac Waltera Russella w języku polskim. Zamieszczanie ich bez naszej zgody jest nielegalne.

Po zapoznaniu się z prawem autorskim dotyczącym umieszczaniu fragmentów oraz tłumaczeń książek, jedyne co nasuwa się na myśl.

W związku z tym wszyscy czetelnicy mojego bloga gromkim chórem mogą podziękować, niejakiemu Damian Tarkowski za zablokowanie sprowadzania światła na ludzi pochodzenia Polskiego nieposługującymi się językiem angielskim.  Mnie tam specjalnie to nie boli, bo ja znam twórczość Russella i rozumiem ją na podstawie jego ojczystego języka, jednakże jeżeli ktoś poczuje, że odebrane mu zostały prawa do światła, może pod tym adresem kierować swoje zażalenia, ponieważ w tym momencie zmuszony jestem usunąć wszelkie tłumaczenia tekstów Russella z mojego bloga. Tym samym również po zdobyciu niezbędnej wiedzy na temat prawa autorskiego, aby więcej nie łamać debilnego prawa, formuła wpisów na temat WR zostanie zmieniona. Powołując się na prawo cytatu będę zamieszczał kluczowe dla rozwoju świadomości fragmenty w relatywnie krótkiej długości i dogłębnie je rozwijał i recenzował. Bardzo mi przykro za zaistniałą sytuację, nie jestem w stanie tego zmienić, nie ja kieruję tym światem. Bóg z wami.

Znaki Zodiaku i karty Tarota. Z biblioteczki A. Crowleya.

Wszechświat jest wszechmocny, wszechwiedzący i wszechobecny. Jego substancja jest homogeniczna lecz nie można powiedzieć, że posiada cechy bytu, świadomości i szczęścia, są one jedynie swoimi cieniami, które rozumie jedynie mocno oświecony umysł, kiedy zbliży się do nich. Czas i przestrzeń same w sobie są iluzjami. Ta substancja otrzymała wiele nazw. Hinduiści nazywają ją Parabramanem, Atmanem i tak dalej. Gnostycy nazywają ją „Pleroma”. Kabaliści Białą Głową, „Płynnym punktem”, „Starożytnym”, „Zasłoną zasłon”. W dalszych czasach nazywana była Bogiem, Absolutem lub Duchem, a nawet Materią. Wszyscy jednak zgadzali się co do jej cech, które mają neutralny charakter. Z racji swojej fundamentalnej jedności, Grecy nazywali ją „Jedność/Jedyny”, i tak będziemy ją rozpatrywać, ponieważ jedność jest pierwszą dodatnią manifestacją w naszych rozważaniach. Kiedy ta substancja jest homogeniczną i samoświadomą jednością,  nie może manifestować się w żaden sposób, kiedy jest w tym stanie. Wystarczającym jest wiedzieć, iż podzieliła się na dwa równe i przeciwne kierunki, które zostały nazwane różnorako przez odmienne szkoły filozoficzne jak męski i żeński, aktyk i pasyw, ogień i woda, byt i forma, materia i ruch lub Yin i Yang albo personifikacje takie jak Sziwa i Szakti, i w zasadzie każda inna para bóstw pierwszego rodzaju. Ta dwoista zasada, wywyższona sama w sobie, wkracza trochę bliżej do limitów ludzkiego umysłu, bo tenże umysł sam w sobie jest dualistyczny, nasza świadomość jest złożona z subiektywu i obiektywu, ego i nie-ego. Możliwym jest rozpuszczenie tego dualizmu z powrotem do stanu jedności poprzez proces mistyczny, lecz naturalny kierunek obrany przez ich własne połączenie to formacja trzeciej istoty, która łączy cechy obydwu, i posiada własną niezależną egzystencję. W ten sposób formowany jest schodzący trójkąt ojca, matki, syna, Jod, He, Waw, Kabalistyczny Trigramaton i przedchrześcijańska trójca jak Isis, Horus, Ozyrys, i wiele innych, które objawią się czytelnikowi. W starożytnej Greckiej filozofii, Parmenidesa, Empedoklesa, Heraklita, Zenona z Elei a nawet Filozofii Pitagorasa i Stagiryjczyków, te trzy zasady są znane jako ogień, powietrze i woda. Są związane z trzema możliwymi stanami przez które można postrzegać wszechświat: Byt, Nie-Byt, i Stawanie. Przy dokładniejszym studiowaniu Platona i Arystotelesa, punkty te stają się bardziej zrozumiałe. Musimy jednak zrozumieć, że wszystkie te zasady są aktywne i sprawcze – ciągle odnoszą się do boskiej hierarchii. Do świata Yetziratycznego Rabiego Ben Simeona. Dalej, ta trójca aktywów [ogień, woda, powietrze] połączyła się w pasyw, który kontynuując zwieńczenie tej fizycznej szkoły filozofii, nazywa się ziemia. Cała ta doktryna została przejęta i rozwinięta w systemie Sefirotycznym. Ten podział formuje niezwykle zadowalającą bazę dla każdego schematu klasyfikacji, i koniecznym było zagłębienie się w tą czystą filozofię ponieważ bez pewnego rozeznania w pierwszych zasadach, niemożliwym byłoby uzyskać jakąkolwiek koncepcję, co astrologowie rozumieją pod pojęciem znaków zodiaku, i co znaczą one dla nich. Dwanaście znaków podzielone jest na 4 trójki, w tej kolejności, ogień, ziemia, powietrze, woda, zaczynając od Barana; a każda trójka klasyfikuje swoje części w porządku trzech czynników. Więc, Baran reprezentuje wybuchową część ognia, najbardziej aktywną i gwałtowną manifestację tego żywiołu; Strzelec jest wodną częścią ognia, pasywną i podatną do obróbki formą; kiedy Lew przedstawia powietrzną część, zrównoważoną, doskonałą i stabilną. Baran może zostać porównany do błyskawicy, Strzelec do tęczy, a Lew do Słońca. Podobnie z żywiołem wody. Rak to aktywna forma. Wydaje się to niezrozumiałe, woda w swojej naturze jest pasywna i receptywna, lecz w tym zawierają się pewne aktywne cechy, na przykład tworzenie roztworu. Ryby to refleksyjna, pasywna i cicha forma żywiołu, Skorpion harmonizuje i utrwala tych dwoje. Zatem Rak symbolizowany byłby, przez chmury, deszcz, strumienie i rzeki; Ryby przez źródła i stawy a Skorpion poprzez morze. I tak samo z powietrzem, Waga to powietrze w swojej najbardziej aktywnej formie, przenikającej odzienie globu. Bliźnięta przedstawiają powietrze w absorpcji i przeobrażeniu jako oddech i umysł człowieka. Wodnik harmonizuje te dwie idee. W Wodniku powietrze jest stabilne i nieruchome do takiego stopnia iż nabiera właściwości wody; to nosiciel wody, tak jak chmury. Patrząc na ziemię, dostrzegamy ten sam podział. Koziorożec to ziemia rozpatrywana jako siła formacji; analogicznie jak góry, ponieważ są wystające i ostre, tworzące przeszkodę. Panna to ziemia w swojej pasywnej formie – pola i pastwiska, które same w sobie podlegają naturalnie innym wpływom. Byk łączy te idee – stabilny i stały kierunek ziemi, którą możemy interpretować jedynie jako esencję pracy. Miejmy nadzieję, iż te kilka wstępnych obserwacji pomoże studentowi w początkach swoich dociekań na temat znaczenia znaków zodiaku z punktu widzenia naturalnej filozofii. Musimy teraz rozważyć zupełnie odmienny czynnik, lecz i także najważniejszy, który jest esencjonalny w podstawach astrologicznej koncepcji zodiaku. Przede wszystkim niezbędne jest zwrócenie uwagi na to, iż wszelkie starożytne religie były symbolicznymi celebracjami, sił natury w makrokosmosie, głownie Słońca, lub sił natury w mikrokosmosie i głównie sił rozrodczych. Innymi słowy, wszelkie idee religijne były związane z życiem ziemi lub życiem człowieka. Wynikły z tego liczne nieszczęścia które zdarzały się podczas stopniowego rozwoju cywilizacji, a w szczególności w odniesieniu do wzrostu Imperium Rzymskiego, te idee stały się do pewnego stopnia pomieszane. Polityczne rozważania weszły do teologii; adaptacje i kompromisy zostały uczynione przez kapłanów, którzy stali się ignorantami i nie dbali o prawdziwą tradycję, i przeto odkrywamy że te dwie linie myślenia są tak ze sobą splecione, iż nie wszyscy uczeni są na tyle bystrzy by zadowalająco je oddzielić. Weźmy jaskrawy przykład, to bardzo dziwne że święto wiosny które teraz nazywamy Wielką Nocą, powinno być związane z cierpieniem i śmiercią, jak w przypadku Attysa, Dionizosa i innych. Rozwiązanie uzyskujemy poprzez rozważania czym naprawdę jest śmierć – nie powiemy o eufemiźmie ani o ślepej prawdzie, ale o mistycznej prawdzie, która jedynie inicjacją wyższej klasy w sposobie zrozumienia. Oczywiste znaczenie daje nam fakt, że narodzenie Słońca i roku zachodzi dziewięć miesięcy później podczas przesilenia zimowego, kiedy Słońce wchodzi w znak Koziorożca. Symbol ukrzyżowania Słońca, który jest połączony z przejściem przez równik powinien naprawdę odnosić się do wejścia w Wagę aniżeli w Barana, i prawie całe to zamieszanie nastało w związku z tym pierwotnym błędem. Wejście Słońca w znak Barana właściwie oznacza jego zmartwychwstanie, ale nie zawsze symbolizuje jego cierpienie […] . Całe szczęście posiadamy bardzo znaczący dokument, księgę Atu z Tahuti, bardziej pospolicie znaną jako Tarot. Przedmiotem sporu uczonych jest pochodzenie i wiek tych niecodziennych wzorów i nie będziemy się tym tutaj zajmować. Jednakże zgodzimy się ze stwierdzeniem iż jeszcze w średniowieczu, te obrazy zostały zafałszowane i skażone przez kopistów ignorantów, i niezbędna jest potrzeba ich odnowienia, aczkolwiek znakomity stopień prawdy został odzyskany i poprzez dokładne rozważania i studia nad tymi kartami otrzymamy jasną koncepcję na temat kolejności i znaczenia znaków Zodiaku. Istnieje w sumie 78 kart; 16 z nich to karty Dworskie, król, królowa, książę i księżniczka w każdym z 4 żywiołów. 4 Asy, reprezentują boskie źródło siły każdego z czterech elementów; 36 kart ponumerowanych od 2 do 10 reprezentuje 36 dekanatów Zodiaku; zostają 22 karty które odnoszą się do 22 liter Hebrajskiego alfabetu, z których trzem przypisane są 3 aktywne elementy, siedem kart odnosi się do planet a 12 do znaków Zodiaku. Skupimy się na tych ostatnich. Lista jest następująca:

Baran, Cesarz lub Faraon
Byk, Papież lub Wysoki Kapłan
Bliźnięta, Kochankowie
Rak, Rydwan
Lew, Siła
Panna, Rozwaga lub Pustelnik
Waga, Sprawiedliwość
Skorpion, Śmierć
Strzelec, Umiarkowanie
Koziorożec, Diabeł
Wodnik, Gwiazda
Ryby, Księżyc

Te tytuły, nie mają większego znaczenia. Zostały im nadane bez wątpienia w późniejszych czasach jedynie na podstawie najbardziej widocznych cech w obrazie. W związku z tym musimy przyjrzeć się wzorom na kartach.

tn_0444-empereur

1. Cesarz ukazuje ukorowanego króla z kulą i berłem, siedzącego na sześciennym kamieniu na którym zaznaczony jest czerwony orzeł. Jego ręce tworzą kształt trójkąta z wierzchołkiem ku górze, a nogi są skrzyżowane. Ten trójkąt nad krzyżem to alchemiczny symbol siarki, reprezentujący żywioł ognia w swojej najbardziej wysublimowanej i świętej formie. Bardzo łatwo zauważyć analogię pomiędzy tym rysunkiem a znakiem Barana, który rządzony jest przez ognistą planetę Mars i w którym Słońce jest wyniesione i triumfujące. To powrót roku, kiedy ziemia jest odnowiona a życie budzi się znowu by osiągnąć swoją pełnię aktywności.

tn_055

2. Papież przedstawiony jest w swoim sakralnym odzieniu, ukoronowany potrójną tiarą, która w bardziej starożytnych czasach była żółtą koroną Ozyrysa, reprezentującą kreatywną moc która łączyła człowieka z boskością. Jego ręce uniesione są w błogosławieństwie, a u jego stóp klęczą cztery osoby w takiej pozycji iż, pięć głów tworzy znak pentagramu, gwiazdę mikrokosmosu, symbol stworzenia człowieka przez Boga. Ta karta reprezentuję inkarnację. W starożytnych mitologiach, szczególnie wśród czcicieli Sziwy, w Syrii pośród czcicieli Mitry, i w Egipcie pośród Czicieli Apisa, Byk był symbolem odkupiciela. Odkrywamy także Isis i Hatora, reprezentowanych przez krowę, którzy są źródłem inkarnacji odkupiciela. Słońce w Byku utrwala się w ziemi poprzez ogień kobiety w Słońcu które jest wyniesione. Byk jest rządzony przez Wenus a Księżyc jest w nim wyniesiony. To pasywny, żeński, ziemski znak.

tn_066the_lovers_marseille_camoin_jodorowsky_lg

 3. Karta nazwana „Kochankowie” to bardzo specyficzny symbol. Przedstawia ekspansję i rozproszenie w powietrzu tej ognistej siły która została ustalona w ziemi. W swojej konwencjonalnej formie, przedstawia młodzieńca stojącego pomiędzy dwiema kobietami, jednej blond a drugiej ciemnej. Reprezentują one przybywający i słabnący Księżyc. Pomiędzy ich głowami fruwa uskrzydlony Bóg, dziecko, nosi ono kołczan ze strzałami i łuk wymierzony w głowę młodzieńca. To symbol inspiracji i rozwoju młodego umysłu. Współcześni rysownicy mylą tego skrzydlatego Boga z Kupidynem, tak naprawdę to jedna z form Słońca którego światło rozważane jest jako pojazd boskiej siły która stoi za nim, kreatora wszechrzeczy. Tożsame z Merkurym w Słońcu. (Nie jest powszechnie znane bliskie połączenie mitów Hermesa z Dionizosem i nie będziemy tutaj się nad tym rozwodzić) W życiu roku, ta karta przedstawia rozkwitanie pąków i kwiatów, które następuje kiedy Słońce jest w Bliźniętach, w miesiącu Maju.

tn_077

4. Karta nazwana „Woźnica” przedstawia ukorowanego króla stojącego w rydwanie który jest ciągnięty przez dwa sfinksy, czarnego i białego. W rogach rydwanu znajdują się 4 filary które wspierają błękitny baldachim upstrzony gwiazdami. Znaczenie i związek tej karty ze znakiem Raka jest całkiem oczywiste. Słońce wchodzi w Raka podczas przesilenia wiosennego, to czas jego największego triumfu, najwyższe północne odchylenie, szczyt lata. Sfinksy to oczywiście dzień i noc. Baldachim z gwiazd to otchłań nieba a cztery filary to pory roku. Król dzierży w swoich rękach kielich i jest to związane z symboliką Świętego Graala. W związku z życiem Marsa przedstawia ucieczkę dziecka z łona matki, w trzy miesiące po poczęciu, jak symbolizuje to Słońce w Baranie. Rak będąc wodnym znakiem, jest zbiornikiem siły z poprzedniego kwadrantu. Rządzi nim Księżyc i tu widzimy związek z symbolem matki, a wyniesienie Jowisza odnosi się do boskiego wpływu występującego w czasie inkarnacji.

tn_088

5. Karta „Siła” przedstawia kobietę zamykającą paszczę lwa. W czasie roku jest to symbol tego iż owoce ziemi są zabezpieczone przed wpływem niszczących żywiołów, które zagrażały im w czasie wiosny. To utrwalenie ognia Barana, i w pewnym sensie bezpieczeństwo i triumf który rządzi także życiem człowieka. To okres bezpieczeństwa, piękna pogoda. Koniec ciężkiej orki. Zbiory są zebrane; nie ma strachu przed głodem podczas zimy. To wyjaśnienie może być dla nas trochę bzdurne, jako że współcześnie dzięki postępowi nauki zabezpieczyliśmy się przed głodem, jednakże kiedy te karty były projektowane realia zdawały się całkiem inne. Mieszkańcy nowoczesnych miast nigdy nie myślą o żniwach, no chyba że akurat grzebią w płatkach owsianych, lecz dla rodziny w starożytnym Egipcie lub Chaldei, to była ciągła troska i niepokój. Ta karta to stary aforyzm tego, iż zbawienie przychodzi do kobiety, której odwaga i wytrzymałość gwarantują zachowanie rasy, i znowu w okresie roku ukazuje to dobrodziejstwa uzyskane z jej gospodarstwa. Pamiętaj, iż pośród prymitywnych ludzi to kobieta wykonuje całą ciężką pracę na polu.

tn_099

6. Kiedy słońce wchodzi w Pannę, zbiory są już zabezpieczone, a owoce zerwane. Symbol na karcie zwanej Pustelnikiem jest bardzo prosty do zrozumienia. Przedstawia starego człowieka, w kapturze i płaszczu, trzymającego laskę i pochodnię. Pod jego nogami pełza wąż. Ten człowiek to Hermes, posłannik Bogów, ten który dał ludziom naukę i litery. Tylko we współczesnych projektach człowiek ten jest stary, a prowadzi to do zamieszania w etymologii. Słowo eremita nie ma nic wspólnego z Hermes; pochodzi z Greckiego Eremitos, czyli ten co żyje na pustyni, a ponieważ pustelnicy znani byli w średniowieczu jako starzy mężczyźni, ta karta została zastąpiona postacią pustelnika. Lampa, laska, płaszcz i wąż są wyraźnymi znakami tego, iż pierwotny obraz przedstawiał posłańca Bogów. Symbolizuje on rozwinięty ludzki umysł, rozwagę i przezorność, dzięki której jest w stanie zebrać owoce swoich żniw do spichlerzy, Panna to ostatni znak lata. Słońce jest już przygotowane na swoje ukrzyżowanie na równiku. Panna to ziemski i merkuriański znak i reprezentuje utrwalenie intelektu w praktycznych działaniach.

 tn_1111

7. Karta zwana „Sprawiedliwość” przedstawia poważną kobietę z surowym obliczem. W prawej ręce trzyma podniesiony miecz a w lewej wagę, siedząc na tronie. Kiedy Słońce wchodzi w wagę, dni i noce są znowu równe, i ta karta jest dopełnieniem cesarza który rządzi Baranem. To czas ukrzyżowania Słońca, które teraz schodzi poniżej równika na pozostałe 6 miesięcy w roku. Wagą rządzi Wenus, lecz Saturn jest wyniesiony a to oznacza w odniesieniu do życia człowieka smutek i brzemię kobiety. Zauważmy, iż berło w ręku cesarza, symbol kreacji i destrukcji zastąpiony jest mieczem który tylko niszczy. To ta kobieta egzekwuje prawo Wszechmocnego, który ustalił iż każdy wzrost musi być zrównoważony poprzez upadek.

tn_131313-mort

8. Śmierć to prosta reprezentacja tak jak Waga. Karta ukazuje szkielet w którego rękach jest kosa, którą sieka pole, na którym leżą głowy i ręce królów i biedaków. Kiedy Słońce wchodzi w Skorpiona następuje śmierć roku. Liście opadają, natura zamiera. Skorpion, zbalansowana forma wody, jest pod rządami marsa, a w alchemii oznacza to tylko rdzewienie i rozkład. Ten proces jest konieczny do odrodzenia, i ta funkcja śmierci jest ukazana tym iż trzonek kosy ma kształt krzyża, święty emblemat zbawienia w którym istnieje prawdziwe światło, lecz w ukrytej formie. Litery w łacińskim słowie LUX uformowane są z ramion krzyża.

tn_1414temperance

9. Karta która rządzi Strzelcem nazywana jest Umiarkowanie i przedstawia końcowe działanie wielkiego dzieła. Karta przedstawia kobietę z pasem Słońca. Na jej głowie znajduje się korona z 12 gwiazd Zodiaku. Pod stopami ma księżyc, w prawej ręce trzyma kielich z którego woda leje się nad łbem lwa do środka ognia, a w lewej trzyma pochodnię której ogień oświetla orła który klęczy nad morzem. Pomiędzy tymi symbolicznymi zwierzętami znajduje się kocioł który gotuje się nad ogniem, a orzeł i lew wydzielają do niego z ust dwa strumienie. Obrazek pełen jest odniesień do tego, iż nie można wkroczyć tak jak sobie tego życzymy, lecz to co możemy zaobserwować w życiu człowieka, to triumf kobiety nad niszczycielskimi siłami natury; poprzez miarowanie i wyrównywanie przeciwnych sił, powodzenie w utrzymywaniu które zawierzył jej Cesarz, aktywna i kreatywna siła którą rozwija. Znak strzelca rządzony jest przez Jowisz, i to oznacza triumf Ojca.

tn_1515

10. Przechodzimy teraz do nadzwyczajnie złowrogiej karty, Diabła. Ci co stworzyli te hieroglify w tym symbolu byli bardzo ostrożni. Wydaje się iż koniecznie chcieli  nabrać niewtajemniczonych. Na karcie widoczny jest satyr lub demon. Stoi na ołtarzu i jest czczony przez cztery inne demony. Łatwo wywnioskować iż odnosi się on do Koziorożca, kozy, rządzonej przez Saturna i z wyniesionym Marsem. W ogólnym znaczeniu, wskazuje to ziemię w końcu Grudnia, można powiedzieć, że w żywiole dosyć wrogim. Jako badacze musimy pamiętać, że festiwal Saturna odbywał się kiedy Słońce wchodzi w znak Koziorożca. Słońce osiąga najwyższe południowe odchylenie. To kulminacja i zakończenie śmierci, lecz dzięki głębszej filozofii odnajdujemy głębsze znaczenie tej karty. Zauważmy iż Diabeł trzyma pochodnie i kielich tak jak poprzednik. Znaczące jest także to, że on i jego 4 czciciele znajdują się na wierzchołkach pentagramu, który jak już powiedzieliśmy, jest symbolem stworzenia człowieka przez Boga, szczególny symbol Chrystusa. Możemy także zaobserwować, że Diabeł stoi na sześciennym kamieniu, i nie jest to bez związku z Cesarzem którego wcześniej omawialiśmy. Pochodnia i kielich, to te same symbole co berło i kula, lecz w całkiem innej formie, a pentagram lub pentakl wystąpił także w innej karcie ziemskiego znaku, Byka, którą nazywamy Papieżem. Musimy spojrzeć na Diabła jak na Cesarza w przebraniu, pod osłoną, a cały symbolizm stanie się jasny kiedy przypomnimy sobie jakie święto zastąpiło Saturnalia, szczególne zdarzenie w historii świata, które zdarzyło się kiedy Słońce weszło w Koziorożca. Ta karta w ezoteryczny znaczeniu przedstawia całkowity triumf kreatywnej siły zainicjowanej przez Cesarza. To narodziny Słońca. W cyklu rocznym to nie tylko okres najwyższej deklinacji Słońca ale także wskazuje moment jego powrotu. To najwyższy optymizm […] Ta karta została przerysowana przez Eliphasa Leviego, który zharmonizował ją ze starożytną reprezentacją Bafometa. Widzimy w niej kompletne zrównoważenie i triumf wszystkich sił a w szczególności doskonałe małżeństwo ducha i materii. Starsza forma jest jednakże głębsza i bardziej wyrafinowana. Szczególna uwaga powinna być zwrócona na planetę Mars, która reprezentuje energię Słońca. W Baranie widzieliśmy ją w działaniu, w Skorpionie pozornie pokonaną; tutaj jest wyniesiona w domu Saturna. To triumfująca siła życia w pałacu króla śmierci.

tn_1717

11. Karta zwana Gwiazdą lub Nadzieją, to bardzo wdzięczny i piękny obraz. Reprezentuje kobietę klęczącą nad brzegiem strumienia. W jej rękach znajdują się dzbany z wodą; jeden napełnia wodą ze strumienia a drugim rozlewa wodę nad swoją głową. Nad nią błyszczy gwiazda Merkurego a obok niej znajduje się drzewo różane nad którym przelatuje motyl. Tak jak Strzelec reprezentował triumf kobiety, tutaj widzimy rozpoznanie tego triumfu; festiwal oczyszczenia dziewic występuje w tej części roku. Wodnik to nosiciel wody. Starzy astrologowie nadali mu Saturna jako zarządcę, lecz współcześni badacze tego tematu uznali, iż bardziej prawidłowe byłoby nadanie tej funkcji Uranowi. Jednakże pewne względy czynią Saturna bardziej odpowiedniego jak spojrzenie na okres w roku, Luty jest miesiącem największej nieaktywności; to także miesiąc kiedy padają największe deszcze który zmiękczają ziemię dla roli. Istnieje także dziwne znaczenie, które musimy tutaj nadmienić. Odniesienie do historii powodzi. Ziemia to arka w której drogocenne ziarno jest niesione i trzymane z dala od niszczących żywiołów w czasie okresu ich największego szaleństwa. Ta arka w połączeniu z życiem człowieka to symbol kobiety i jej krwotoków.

tn_1818

12. A teraz przechodzimy do ostatniego i w pewnym względzie najbardziej ciekawego z tych obrazów. Karta pokazuje blednący księżyc. Lśni nad wzgórzystym  krajobrazem ukoronowanym przez dwie wieże: pomiędzy nimi przechodzi wąska ścieżka, a po każdej jej stronie widzimy szakala, święte zwierzę Anubisa, obserwatora Bogów i strażnika progu. Na pierwszym planie znajduje się staw, z którego wyłania się chrabąszcz, symbol Kepry, Słońca na Północy. Cały obraz wskazuje na czas przed zmierzchem, dnia jak i roku i reprezentuje w życiu człowieka wstępny czas kłopotów, ciemności i iluzji która określa kobietę która nie wie o celu swojego istnienia. Wskazuje to także fakt iż Ryby to dom Jowisza a Wenus jest wyniesiona. Ten znak został jednakże przez współczesnych astrologów nadany Neptunowi, z tego względu iż jeżeli interpretujemy ten hieroglif na planie umysłu człowieka, reprezentuje teraźniejszy stan zwątpienia; schyłek możliwości całkowitego duchowego oświecenia.

Bardzo ciekawy wykład.

Normalnie na blogu zamieszczam bardziej rozbudowane treści a nie takie tweety z jednym filmem, ale zrobię wyjątek ponieważ jest to wspaniały materiał. Wszystko układa się w logiczną całość, tak jak w Kabale. Zrozumiałem też, że król falkonidas jest tak naprawdę mały pikusiem. Świadomość tego Pana wyskoczyła już na poziomy kosmiczne. Warte posłuchania. Pozdrawiam.

Planety. Z biblioteczki A. Crowleya.

Ci którzy są zapoznani z Grecką i Rzymską mitologią, są w stanie wydobyć wiele wiedzy na ten temat jedynie poprzez kontemplację nad cechami Bóstw, których imiona zostały przyporządkowane poszczególnym planetom, i w zasadzie nie ma lepszej metody, ponieważ nie przez przypadek zostały im nadane takie imiona, a po ostrożnych rozważaniach nad astrologicznymi wpływami.

W starożytnych czasach, morze nie było „żeglowne” w sensie jakim rozumujemy to teraz. Wyprawa Odyseusza z jednego krańca Morza Śródziemnego na drugi uważana była za wartą uczczenia w największym poemacie, który starożytność zostawiła nam. Dla starożytnych morze było nieznanym i strasznym potworem. Wypełnione było każdym rodzajem fantastycznego i przerażającego bytu, i było w swojej specyfice czymś strasznym. To była personifikacja nieznanego, wielka rzeka Okeanosa która oplata całą ziemię odgradzana jest tylko przez pneptun-planeta-bog-symbolosępne brzegi Hadesu. Z drugiej strony, mieszkańcy wybrzeży Grecji i Italii, z których wielu mieszkało na wyspach, było doskonale zaznajomionych z morzem w swoich kapryśnych nastrojach, i wiele wspaniałych legend również zostało związanych z imieniem Neptuna. Byli świadomi tego jak nagły sztorm, może przemienić ‚niezmierny śmiech tubalnego morza’, w krzyk nienasyconej furii, bezlitosnej i morderczej. Te cechy zawarte są w astrologicznej koncepcji planety Neptun.

Uranus (Niebo) był ojcem Bogów. Dla starożytnych, Bogowie przedstawiali straszne i nieobliczalne siły. Nie sposób było przewidzieć co zrobią w danym momencie. Mogli wznosić lub rzucać w przepaść nieostrożnych w łzach modlitw. Cała pogańska literatura jest nasycona takimi koncepcjami. Byli zbyt wyniesieni dla ludzi by mogli uranusskygodzostać zrozumiani – beznamiętni i niezmienni, mogli zstąpić na ziemię i mieszać w sprawach ludzi. „Nienaganny Etiopczyk” zabawiał Jowisza i nazwał go przyjacielem, dokładnie tak jak Abraham w Biblijnej przypowieści. Lecz nieroztropnym byłoby patrzeć w ich twarze – w każdym momencie mogą zakładać pułapki na nieuważnych. Kuszą jego pychę, lub wypełniają nieposkromionymi rządzami, które prowadzą go do samozniszczenia. To prawda, iż wszelkie dobrodziejstwa ludzkości przychodzą od Bogów.  To Bogowie instruowali ludzkość w każdej dziedzinie nauki i sztuki, lecz mogli działać także w najbardziej niespodziewany i diaboliczny sposób. Jeśli te idee zostaną właściwie zrozumiane, czytelnik dobrze pozna naturę planety Herszel lub Urana.

Najstarszym synem Urana był Saturn. Saturn jest na pierwszym miejscu patronem rolnictwa, i Bogiem pokoleń. Wiek Saturna był „Złotym wiekiem”. W tym czasie cnota kwitła – ludzie byli przedsiębiorczy, prości, skromni i szczęśliwi, lecz Saturn także reprezentuje czas, i zostało o nim powiedziane, iż pożarł swoje własne dzieci. Z tego powodu kojarzony jest z pospolitym zjawiskiem znanym jako śmierć. Podczas zapaści starożytnej cywilizacji, image007kiedy życie nie było więcej rozumiane w odniesieniu do egzystencji, kiedy kulty Attisa, Adonisa, Ozyrysa i innych zostały rozbite i mordercze Bóstwa stały się powszechnością, Saturn był mylony z Judajskim Szatanem. Czas, śmierć i wszystkie stany egzystencji, uważane były za zło, jako rezultat wrogości. Inne „Linie Spirytystyczne” zniszczyły prostą akceptację rzeczywistości życia która charakteryzowała pogaństwo. Późniejsza koncepcja Saturna to ociężałość, zmęczenie i wiek, niechęć do ludzi i pokoju na ziemi, lecz umiłowanie do spokoju w grobie. Medytacja nad tymi obserwacjami, powinna dać dobre ogólne zrozumienie tego co astrologowie rozumieją pod pojęciem wpływu planety Saturn.

Zostało powiedziane powyżej, iż Saturn pożarł swoje własne dzieci, lecz kiedy narodził się Jowisz, jego matka oszukała Saturna przez danie mu czarnego kamienia zamiast noworodka, i w ten sposób życie dziecka zostało ocalone. Dorósł, obalił swojego ojca i stał się królem Bogów. Starożytna koncepcja Saturna to ostatecznie upadek starości, mężczyzna którego siła przeminęła, jego moce upadają, i rządzi domem jedynie surową dyscypliną, często także tyranią. Jowisz przejął jego miejsce jako odniesienie do  ludzkości w sile jej wieku, prosperującej, dostojnej, łaskawej i ojcowskiej. Jego moc Jupiter01była zaiste straszliwa, lecz korzystał z niej na ogół mądrze i dobroczynnie. Hebrajska koncepcja Jehowy, nie różni się zbytnio o Rzymskiej Koncepcji Jowisza, lecz ostateczne bóstwo nie miało mściwych cech swojego pierwowzoru. Jowisz sporadycznie karał pewne szczególnie skandaliczne przypadki bluźnierstwa i próby uzurpowania sobie jego władzy, lecz był głównie ojcem swoich ludzi. Olbrzymi był jego autorytet i godność. Trudne było osiągnięcie go, lecz z drugiej strony, rzadko był gniewny i nawet bez wezwania, spoglądał w dół z nieba by widzieć co mógłby zrobić dla dobra swoich dzieci. Ten lekki szkic daje całkiem dokładną ogólną ideę wpływu którego cechy przyporządkowali planecie Jowisz.

Mars był Rzymskim Bogiem Wojny, i z pewnością niepotrzebna jest dyskusja na temat natury wojny w tym roku pańskim, 1915. 4f89b77dc1733240aa44330078d8ccfeMars to żołnierz, odważny, energiczny, srogi, gwałtowny, dziki, brutalny, dzielny, choć nie grzeszy inteligencją. Skory do gniewu – natychmiast przechodzi od słów do czynów. Te cechy podsumowują astrologiczną ideę wpływu planety Mars.

Teraz musimy opuścić na chwilę klasyczną mitologię, ponieważ słońce miało dla umysłów astrologów znacznie szersze i głębsze znaczenie niż to które Rzymianie przypisali do Apolla. To jedna z tajemnych doktryn pogaństwa, że słońce apollo_8było źródłem nie tylko światła, lecz także życia i jeśli chcemy zrozumieć siłę którą astrologowie przypisują słońcu, musimy podążać za tym tajemnym misterium. Słońce jest najważniejszą z planet, bo reprezentuje życie samego człowieka. Jest osią koła; inne cechy są drugorzędne. To prawda, że tak jak Apollo, daje szybkie życie i szybką śmierć, i także takie istotne ornamenty życia jak sztuka i miłość są bezpośrednio z nim związane, lecz w Rzymskim systemie, nie był największym z bogów. Nikt nie mógł powiedzieć, że bez niego nic by nie istniało, i to jest oczywiście prawda. Religie Syrii i Egiptu, które były w zasadzie solarne, przeniknęły klasycznymi wierzeniami i stopniowo przejęły koncepcję Apolla. Istnieje jego pewna późniejsza tożsamość z cierpiącym Bogiem Chrześcijaństwa, Wolno mularstwa i innych podobnych kultów. Nie należy jednakże rozumować, że chcemy umniejszyć ważność innych planet. Chcemy jedynie podkreślić, że jeśli Słońce zostanie dotknięte, żadna z pozostałych planet nie ucierpi z tego powodu. Cały temat Słońca, jest jednakże tak głęboki i ważny, że niemożliwy jest podsumować w kilku słowach to co astrologowie rozumieli przez siłę ojca naszego systemu.

Astrologiczna koncepcja Wenus, prowadzi nas znowu na klasyczny grunt. Wenus 1280px-Sandro_Botticelli_-_La_nascita_di_Venere_-_Google_Art_Project_-_editednarodziła się w oceanie w radosnym nastroju. Narodziła się w skorupie ostrygi, która łączy ją z symboliką reprodukcyjnych mocy natury. Jest ona związana z Neptunem w swoim najbardziej radosnym nastroju i ze swoim ojcem Jowiszem. Wenus jest idealizowaną koncepcją kobiety, bez żadnych domieszek. Jest miłością, wdziękiem, pięknem, wrażliwością i entuzjazmem. Inspiruje sztukę, i gdziekolwiek się pojawi to w tańcu i muzyce. Jednakże co jest bardzo ważne z naszego teraźniejszego punktu widzenia, on daje oraz kusi siłę. Rozważania na tymi punktami umożliwią studentowi zdobycie jasnej koncepcji na temat astrologicznej idei wpływu planety Wenus.

Bóg Merkury ma kilka form. W pierwszej kolejności jest figlarnym i psotnym chłopcem. Jest doprawdy okropnym Bogiem. Zwyczajem plemion patriarchalnych byłomercury używanie chłopców jako posłańców, z racji tego, iż mężczyźni nie mogli być odrywani od ważniejszych prac w domostwie. Więc naturalnym jest, iż Merkury powinien być posłańcem Bogów. W późniejszych rozwinięciach i rozszerzeniach tych idei, widzimy Merkurego dającego owoc którego oni są nasieniem. Jest mistrzem nauki i wiedzy, wynalazcą muzyki, lecz nie ma takiej biegłości jak Apollo. Upiera się przy dziecinnym szelmostwie, jest bystry i cwany, z tego powodu więc stał się także patronem wszelkiej maści łotrów i złodziei. Ponadto, szczególnie w egipskiej postaci Tahuti lub Tota, wynalazł sztukę pisania i stał się opiekunem liter, co znowu łączy go z ideą posłańca. Z racji tego astrologowie rozważali planetę Merkury jako wpływ intelektu, z cały swoim splendorem, sztuczkami i niegodziwością.

Jednym z ulubionych Rzymskich określeń Bogini Księżyca była Triwia, tak która jest potrójna, ponieważ miała trzy formy. Jest ona kobietą, zarówno matką jak i dzieckiem; ten podwójny charakter dopełnia koncepcję kobiecości, którą tutaj Wenus opisuje jako jedną z jej części. Istnieje jednakże szczególnie złowrogi aspekt życia kobiety, który musimy zrozumieć cofając się do rozważań na temat życia prymitywnych ludzi. We wczesnych społecznościach, kobieta która miała za sobą narodziny dziecka, przestaje być użyteczna; pomimo tego jak służyła w społeczności, zostawała zapominana. Utopiona w pogardzie i gniewie, który odzwajemniała używając nagromadzonych umiejętności, wyuczonych poprzez kontakty z mężczyznami żeby ich drażnić. Nawet goddess_diana_by_mypoetree-d3iivm1dzisiaj w Indiach w niektórych społecznościach, ludzie patrzą na stare kobiety ze strachem i obrzydzeniem. Podejrzewają że spędza cały swój czas na robieniu psót. Pośród przesądnych ludzi, otrzymywała reputację wiedźmy. Gasnący księżyc stawał się symbolem wszelkiego rodzaju diabelstwa. To Hekate, Królowa Strzyg. Trafny obraz tego konceptu znajdziemy w Makbecie. Trzeci aspekt księżyca sugeruje sama natura, jego szybki ruch i zmienny wygląd nadaje mu cechy niestałości i niestabilności. Związane jest to z kapryśnością i brakiem uwagi, który widzimy u małych dzieci. Mamy więc te wszystkie punkty do uwzględnienia. Raz, reprezentuje on życie samej kobiety, dokładnie w ten sam sposób w jaki słońce przedstawia życie mężczyzny. Dwa, reprezentuje kobietę w jej matczynym aspekcie, w przeciwieństwie do żony, a także reprezentuje dziecko w najmłodszych latach, zanim umysł, który jest merkurym zostanie całkowicie rozwinięty nie przemieni tego małego kłębka żądzy, nastroi i emocji w coś bardziej stabilnego. Po trzecie, reprezentuje to w kobiecie co Saturn w mężczyźnie, ale tylko wtedy gdy gaśnie. Rozważania nad tymi punktami dadzą studentowi zrozumienie tego co astrologowie rozumieją pod pojęciem wpływu naszej satelity.

Są jeszcze dwa inne punkty, których jeszcze nie rozpatrywaliśmy. Niektórzy dzisiejsi astrolodzy pomijają je, mówiąc że wpływy im przypisane przez starych poszukiwaczy, zostały wyjaśnione poprzez odkrycie Urana i Neptuna, jednakże luna_n5gwidzieliśmy już horoskopy w których te punkty są niezwykle widoczne, i myślę iż to nadmiernie nie skomplikuje tematu jeśli zwięźlie wskażemy ich funkcje i naturę. To węzły księżyca w których on przecina ekliptykę. W astrologii nazywane są Caput-Draconis i Cauda-Draconis, głowa i ogon smoka. Wpływ głowy smoka łączy w pewien sposób nagłe działanie Słońca i Jowisza, i w związku z tym jest to korzystne przy rozpoczynaniu wielkiego działania. Szczególnie pomocna przy nauce najwznioślejszych i najczystszych rodzajów tajemych nauk, daje wielką siłę studentowi w tych kwestiach. Ogon smoka, który jest dokładnie naprzeciw w niebiosach, ma dokładnie przeciwny wpływ. Jest dobry do zakańczania sprawy, i pociąga za sobą nagłe straty, tak jak głowa daje nagłe przyrosty. Nieocenia dla studenta przy bardziej praktycznych i fizycznych typach okultyzmu. Głowa i ogon nie tworzą aspektów z planetami. Mają tylko znaczenie jako pozycja w horoskopie.

Źródło: Complete Astrological Writings –  A. Crowley